Potygodnik

Lanzarote

No i mamy marzec. Jeszcze 20 dni i będzie wiosna. Chociaż przez to, że w tym roku w ogóle nie było zimy, nie czekam na nią jakoś wyjątkowo mocno. Wręcz przeciwnie. Marzy mi się jeszcze trochę śniegu. 🙂 Wariactwo? Może i tak, ale ostatni tydzień w ogóle był dość wariacki. I pracowo – nabrałam tyle zleceń, że do ostatniej chwili nie byłam pewna, czy podołam, i prywatnie – kto by pomyślał, że wyskoczę na clubbing do Łodzi?

Językowo

We wtorek byłam na kolacji z klientami z Anglii. 2,5 godziny rozmów wyłącznie po angielsku. I wiecie co? Było CU-DOW-NIE. Uwielbiam brytyjski akcept, uwielbiam Brytyjczyków za ich naturalną uprzejmość i uwielbiam rozmawiać w obcych językach. Przecież po to się ich uczymy. Nie zapominajcie o tym. Język służy do komunikacji, a nie do wypełniania ćwiczeń gramatycznych. Zapomnijcie o błędach, niedociągnięciach i mówcie. To, co macie innym do przekazania, jest dużo ważniejsze niż poprawność językowa. 🙂

Kosmetycznie

Tegotygodniowe zakupy to kolejne opakowanie kremu do rąk Eveline, o którym już Wam pisałam o tutaj, tusz do rzęs Max Factor Clump Defy Extensions Black Mascara i balsam do ciała Body Glam Eveline.

kosmetyki, Eveline, Max Factor

Co do tuszu, to z pewnością ładnie się trzyma: nie kruszy, nie rozmazuje, i zupełnie nie skleja rzęs. Niestety efekt nie jest taki, jak oczekiwałam. Lubię mocno podkreślone, teatralne rzęsy. Clump Defy ładnie wydłuża, ale nie pogrubia; tworzy raczej naturalny look wydłużonych rzęs.

A balsam… Na ocenę właściwości kosmetycznych jeszcze za wcześnie, natomiast zapach… Sama chemia. Zamiast żurawiny i cytryny na myśl przywodzi plastikowe pudełko. Zawiodłam się.

Z dobrych wieści – udało mi się doprowadzić do ładu przesuszoną i maksymalnie podrażnioną kwasami cerę. Wreszcie makijaż nie wygląda jak maska!

2015-02-27 16.26.19

Kulinarnie

We wtorek byłam w Folk Gospodzie na Waliców.

Folk Gospoda

Restauracja ma dużo pozytywnych opinii na Zomato, dlatego się na nią zdecydowałam. Wnętrze jest przyjemne: ściany i stoły z surowego drewna, sporo przestrzeni, a mimo to dość przytulnie. Ale jedzenie mnie nie zachwyciło. Było smaczne, ale bez szału. Jeśli chodzi o miejsca serwujące polską kuchnię, zdecydowanie wolę Stary Dom i Różaną na Mokotowie i mistrzowski Dom Polski na Francuskiej. Przy czym w dwóch ostatnich panują dużo bardziej zobowiązujące klimaty.

A w piątek w Łodzi znajome zabrały mnie do Włoszczyzny włoskiej knajpki na Piotrkowskiej, gdzie jadłam najlepszą w życiu pizzę. Rozpływające się w ustach ciasto, idealnie doprawiony sos pomidorowy. Coś czuję, że będzie to must eat każdego wypadu do Łodzi.

Sportowo

Nie wiem, co się dzieje, ale ostatnio mięśnie w ogóle nie chcą mi się regenerować. Do dziś czuję zakwasy po środowej jodze. Dlatego dodatkowo pozwoliłam sobie jedynie na przetruchtanie dziś 5 km. Tylko dwa treningi w tym tygodniu. Nie jest to imponujący wynik, ale nie chcę sobie zaszkodzić.

Endomondo treningi

Na pocieszenie w poniedziałek odkryłam, że mam zupełnie płaski brzuch. Nie ukrywam – podoba mi się to.

2015-02-23 11.46.29-1

Efekt przypisuję jodze, dzięki której chodzę bardziej wyprostowana i wyciągnięta – przy takiej postawie brzuch automatycznie znika. Tak więc dziewczyny: prostujcie się!

Zwierzakowo

A na koniec trochę chłopaków.

Mina Pankota, jak zobaczył mnie o 7:00 rano pracującą w łóżku.

WTF Laska, pogięło cię?!

2015-02-27 07.10.30

I znów Pankot – rozważający rozpoczęcie sezonu rowerowego.

koty

A tak dziś z Luculem spędziliśmy dzień. Pod kocykiem wtulał się w mój bolący brzuch. I jak tu nie kochać takiego szkraba?

2015-03-01 15.50.00-1

A teraz już mykam oglądać kolejny odcinek trzeciego sezonu House of Cards. Jak na razie niestety bez szału. A tak czekałam…

 

Advertisements

3 uwagi do wpisu “Potygodnik

  1. Jeżeli chodzi o rzęsy, to rok temu używałam Revitalash odżywki, która miała sprawić, że wyrosną mi gęsto długie rzęsy. Koszt jednorazowy nie należy do małych, ale efekt kosmiczny widoczny po ok. 3 tygodniach. Po przeliczeniu na długość użytku nie jest najgorzej. Rzęsy sięgały prawie brwi 🙂 Odżywka jest bardzo wydajna, używałam jej 6 miesięcy. Cały czas noszę się z zamiarem kupna kolejnego opakowania 🙂

      • Tuszu nie używałam. Odżywka jest bardzo prosta w aplikacji, smarujesz pędzelkiem przed snem nad rzęsami górnymi i pod dolnymi. I tak codziennie wieczorem, po trzech tygodniach cieszysz oko efektami. Jeżeli masz ciemne oprawy oczu to nawet nie trzeba ich malować, można też zrobić hennę i oszczędzasz czas na makijaż. Chociaż ja starałam się delikatnie maźnąć tuszem 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s