Odporność, półodporność i brak odporności

Wiedzieliście, że istnieje coś takiego jak półodporność? Właśnie zdiagnozowałam ją u siebie. Kiedyś chorowałam non stop. Od momentu, kiedy zaczęłam wzmacniać odporność, niemal nigdy. Za to co pewien czas czuję się dziwnie osłabiona, łamie mnie w kościach, mam bóle i zawroty głowy albo problemy żołądkowe. W piątek i ja, i mama czułyśmy się słabo. Ja jestem wciąż na chodzie, ale czuję się jakbym miała z 60 lat, a mama zległa. Dzięki temu mnie olśniło. Ja też jestem chora, tylko na pół gwizdka. Też tak macie czy półodporność to tylko moja specjalność? 😉

A oto jak ją wypracowałam:

aktywność fizyczna

Wszyscy trąbią, że aktywność fizyczna zwiększa odporność, zwłaszcza ta na świeżym powietrzu. W moim przypadku to się doskonale sprawdziło. Odkąd biegam, rzadziej marznę, łatwiej się rozgrzewam. Jeszcze rok temu w życiu bym nie pomyślała, że wyjdę biegać przy temperaturze -4°C albo w deszczu i nie wrócę chora. Teraz to dla mnie oczywiste. Inna sprawa, że wyglądam wtedy o tak:

2014-11-18 14.14.45

Tym, którzy jeszcze wzdrygają się przed bieganiem zimą, polecam bardzo fajny wpis Panny Anny o tym, w czym biegać o tej porze roku.

odpowiednia dieta

W okresie grypowym pilnuję, aby było w niej dużo pokarmów znanych z właściwości uodparniających, czyli bogate w witaminę C cytrusy (pomarańcze, kiwi, mandarynki), rozgrzewacze takie jak imbir czy goździki, a do tego miód, sok z malin czy dzikiej róży. Oczywiście zarówno miód, jak i soki w pełni naturalne.
Więcej o właściwościach miodu:

A gdy nie mogę się w żaden sposób rozgrzać, sięgam po gorącą herbatę z wkładką w postaci Becherovki. W kontekście diety alkohol brzmi jak herezja, ale odrobina jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Nie tylko rozgrzewa, lecz także wybija różne bakterie.

herbatki ziołowe

W mojej karcie napojów na stałe zagościły: rumianek, mięta, melisa, lipa i czystek.

Rumianek i mięta oczywiście redukują dolegliwości trawienne. Mam bardzo wrażliwy przewód pokarmowy i najczęściej właśnie tu mnie uderza.

Melisa, poza tym że uspokaja, działa rozkurczowo, dlatego pomaga zarówno przy problemach żołądkowo-jelitowych, jak i bólach głowy – a to u mnie pierwszy objaw przeziębienia.

Lipa rozgrzewa i pomaga wypocić szkodliwe substancje. Zawiera też związki śluzowe łagodzące ból gardła i kaszel.

Czystek – bardzo modny ostatnio ze względu na działanie oczyszczające i antyoksydacyjne – podobno zawiera więcej polifenoli (silnych antyoksydantów) niż czerwone wino. Dodatkowo polifenole zwiększają odporność, działają przeciwzapalnie i pomagają zwalczać drobnoustroje oraz grzyby.

2015-02-09 16.25.46

10 powodów, dla których warto pić herbatkę z czystka, znajdziecie tu.

leki homeopatyczne

U mnie zawsze świetnie sprawdzał się Dolivaxil, promowany jako homeopatyczna szczepionka przeciw grypie i przeziębieniu. Generalnie nie stosuję leków homeopatycznych, ponieważ nie działają (testowałam różne: na bóle brzucha, mdłości, migreny), ten jeden się sprawdza. Stosuję go na początku sezonu grypowego. Opakowanie zawiera 4 fiolki – najpierw przez trzy tygodnie bierzemy po 1 fiolce raz na tydzień; 4 fiolkę przyjmujemy po miesiącu od ostatniej dawki.

suplementy diety

Od ponad tygodnia piję Citrosept i mam wrażenie, że to dzięki niemu nie jestem teraz obłożnie chora, tylko osłabiona.

2015-02-09 23.48.33

Citrosept to ekstrakt z pestek, miąższu i białych części grejpfruta. Właściwości proodpornościowe tego cytrusa są znane chyba każdemu. Zawiera dużą dawkę witaminy C i bioflawonoidów, które dzięki działaniu antyoksydacyjnemu chronią witaminę C przed utlenieniem, a do tego m.in. uszczelniają naczynia krwionośne i działają detoksykująco. Dla mnie specjalistką w kwestii Citroseptu jest Life Managerka, jego wierna fanka od lat, więc po bardziej szczegółowe informacje zapraszam do niej.

Dla mnie to o tyle cenny suplement, że samych grejpfrutów nie jadam. Nie smakują mi i i tyle.

No i punkt, którego nie mogło zabraknąć: koty

Mówcie sobie, co chcecie, ja wiem, że nic tak nie pomaga w chorobie jak okład z kota. Lucuś mniej, bo to straszny trzpiot, ale Pankot zawsze wyczuwa, kiedy się źle czuję, i układa w miejscu, które doskwiera najbardziej. Grzeje, wibruje, przytula. To naprawdę działa.

2015-01-27 10.37.57-1

A jakie są Wasze sposoby na odporność? Czy tak jak ja, jesteście fanami ziół? Co sądzicie o homeopatii?

 

 

 

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Odporność, półodporność i brak odporności

  1. Dziękuję za ten wpis! Bo ja chyba też mam półodporność. Nauczyłam się na tyle obserwować swoje ciało że wiem kiedy mnie „bierze” i reaguje natychmiast. Stopy do miski z gorącą wodą, miód z czosnkiem i cytryną i spać. 🙂
    Ale najważniejszy jest kot! To prawda 🙂 okłady z ciepłego futerka niezastąpione!

    • No właśnie ja chyba jeszcze nie nauczyłam się wyłapywać, kiedy dopada mnie półodporność. Zawsze mi się wydaje, że mam gorszy dzień, tydzień, PMS czy coś. I zamiast sobie odpuścić, jak przystało na chorego człowieka, próbuję działać na pełnych obrotach. Efekty opłakane.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s