Trzy stereotypy o Paryżu, które okazały się nieprawdą

Co przychodzi Wam pierwsze na myśl, gdy słyszycie: „Paryż”? Oczywiście poza tym, że to najpiękniejsze miasto świata?

2014-12-05 17.29.15

1. Jest to jedyna stolica europejska, w której nie da się porozumieć po angielsku.

2. Paryż jest brudny.

3. Paryżanie są nieuprzejmi i aroganccy.

Po co o tym piszę? A po to, żeby powiedzieć, że jak byłam w Paryżu w grudniu, to wszystko to okazało się nieprawdą. I chociaż nie jestem przekonana, czy to przypadek, czy Paryż zmienił się od mojej wizyty 6 lat wcześniej, postanowiłam się z Wami tą dobrą wiadomością podzielić.

No więc stereotyp nr 1. W Paryżu dogadasz się tylko i wyłącznie po francusku. Pod warunkiem że władasz nim perfekcyjnie.

Z racji znajomości francuskiego nawet mi nie przyszło na myśl, żeby próbować w innym języku. Jakie było moje zdziwienie, gdy zwracano się do mnie po angielsku. Zwłaszcza w restauracjach.  Było to o tyle zabawne, że ja uparcie chciałam mówić po francusku, więc czasem kelner swoje, ja swoje. On po angielsku, ja po francusku. Ale gdybym nie znała francuskiego, z pewnością bym się dogadała. Podejrzewam, że w kasach metra czy wielu sklepach dalej nie dogadamy się po angielsku, ale idzie ku lepszemu.

Stereotyp nr 2. Paryż jest brudny. Na każdym kroku walają się śmieci albo co gorsza – psie kupy.

Powiem tak – jeśli porównamy Paryż np. z takim Akwizgranem, to fakt – jest brudny. Ale wcale nie brudniejszy niż Warszawa. Nie musimy uważać na każdym kroku, żeby nie wdepnąć w znane z „Merde! Rok w Paryżu” psie kupy. Nie potykamy się co i rusz o śmieci. Hotele wcale nie są zagrzybiałe i pełne karaluchów. Mój wyglądał o tak:

2014-12-02 13.51.25-1

A parki są czystsze niż warszawskie Łazienki.

2014-12-02 16.04.27

Co więcej – wygląda na to, że Paryżanie zaczęli wreszcie dbać o swoje zabytki; wiele z nich było w trakcie remontu. To dobrze, bo jak byłam tam poprzednio, poczułam się zniesmaczona, że jakby nie było bogaty kraj tak zaniedbuje swoje dziedzictwo.

Stereotyp nr 3. Paryżanie są nieuprzejmi i aroganccy. Zwłaszcza w stosunku do turystów.

Legendy krążą o arogancji obsługi w hotelach, restauracjach, miejscach publicznych, nie mówiąc już o przechodniach. Może miałam szczęście, ale jedyną nieuprzejmą Francuzką, jaką spotkałam, była celniczka na lotnisku. Nie spodobała jej się torebka, w której przewoziłam kosmetyki. Nieważne, że byłam z nią w Grecji, w Niemczech i do Paryża przyleciałam. Pani postanowiła przełożyć kosmetyki do innego woreczka, przy okazji komentując, że robi za asystentkę socjalną.
Tia, wyjątkowo niewychowaną.

Ale to był jedyny taki przypadek. Zaczepieni na ulicy Francuzi byli mega uprzejmi i zawsze pomocni. Chociaż pytałam ich o takie oczywistości, jak to, jak dotrzeć do katedry Notre-Dame. Od której byłam dwie przecznice. Tia, ja i moja orientacja w terenie.

Inna Francuzka interweniowała, gdy otoczyła mnie i mamę grupa naciągaczy. Ni czorta nie mogłam się ich pozbyć. Wystarczyły dwa słowa z jej strony i zmyli się w ciągu sekundy.

Mam nadzieję, że to nie kwestia szczęścia, tylko zmian, jakie w Paryżu zachodzą. Bo chociaż fajnie pośmiać się z Francuzów, zwłaszcza sącząc francuskie wino, wolę mieć świadomość, że są to tylko stereotypy.

A jakie są Wasze wrażenia z francuskiej stolicy? Znacie jakieś inne stereotypy o tym mieście?

PS Przy okazji zapraszam Was na nastrojowy spacer po świątecznym Mieście Świateł. Oczywiście jeśli jeszcze nie czytaliście tego wpisu.

 

 

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Trzy stereotypy o Paryżu, które okazały się nieprawdą

  1. My byliśmy w Paryżu w listopadzie, niestety nie mam za dobrych wspomnień 😉 Zatrułam się ich jedzeniem i to pierwszego dnia. Jeżeli chodzi o nieuprzejmych Francuzów jest tak jak piszesz, nie istnieje chyba, że kaleczysz ich język, parę razy mój chłopak próbował dukać po francusku i poprawiali go z miną mordercy 😉 Ale również świetnie mówią po angielsku, nawet w małych sklepikach, naciągacze też znają ten język, ale są natarczywi to fakt.

  2. Ten punkt z porozumiewaniem się tylko po francusku to mam wrażenie najbardziej popularny. Jakbym miała jakiś sama wymienić to byłby to właśnie ten. Mimo, że sama takich doświadczeń nie mam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s