Cedrowe mydło do włosów i ciała – a jakby tak umyć nim twarz?

Jakiś czas temu obiecałam Wam dodatkową recenzję rosyjskiego Cedrowego mydła do włosów i ciała (pierwsza recenzja jest tutaj), ponieważ byłam ciekawa, jak sprawdzi się w pielęgnacji skóry. Takie zastosowanie sugeruje producent, a ponieważ po powrocie z Rodos (klik) mocno pogorszyła mi się cera, szukałam jakiegoś kosmetyku cud. I nie zawiodłam się.

2014-12-10 13.27.28

Niektóre z Was pewnie złapią się za głowę – twarz mydłem traktować?! Skandal. A ja powiem Wam więcej – potraktowałam nim nie tylko twarz, lecz także oczy, ponieważ byłam ciekawa, czy ruszy makijaż. Ruszyło. I tak z powodzeniem stosuję je już jakieś 1,5 miesiąca.

Jak to możliwe? Nasze cudowne mydło zawiera łagodniejsze substancje myjące (czyli surfaktanty) niż niejeden żel czy pianka do mycia twarzy (Sodium Cocoyl Isethionate i Sodium Methyl Cocoyl Taurate). Substancje te nie tylko myją, lecz także kondycjonują skórę i zostawiają na niej delikatny, jedwabisty film. I faktycznie – kosmetyk nie wysusza skóry, nie podrażnia. Podejrzewam że nastolatki o tłustej, trądzikowej cerze spokojnie mogłyby po nim nie stosować kremu nawilżającego. Radziłabym tylko uważać z pakowaniem go do oczu – szczypać mogą i surfaktanty, i inne składniki.

No dobrze, a poza tym że myje, to czy ten cud nad cudami ma jeszcze jakieś inne właściwości? Ano ma. Skutecznie reguluje przetłuszczanie się skóry głowy i tak samo działa w przypadku twarzy. Moja cera bardzo szybko odzyskała równowagę po wakacjach, przestała się nadmiernie tłuścić i zanieczyszczać, a krostki, które wcześniej wyskoczyły, ładnie przyschły i wygoiły się. Zresztą nic dziwnego – mydło już na drugiej pozycji w składzie zawiera olej z sosny syberyjskiej (INCI: Pinus Siberica Oil), który ma silne właściwości antybakteryjne.

Od tygodnia myję nim też ciało – właściwie to z czystego lenistwa, bo nie chce mi się wyruszać na poszukiwania jakiegoś przyzwoitego żelu. Tutaj oczywiście też się sprawdza – zresztą dlaczego miałoby się nie sprawdzić, skoro wcześniej przetestowałam je na twarzy – ale sprawia najmniejszą frajdę. Przydałby się jakiś apetyczny zapach, ciekawsza konsystencja czy kolor. No co, wybredna jestem.

I ostatni z zachwytów. Na chwilę wrócę do włosów. Dawno, dawno temu żaliłam się tutaj, że moje włosy strasznie wolno rosną. Jakiś centymetr na miesiąc. A czasem i mniej. Wypróbowałam różne cuda – Jantary, nie Jantary, Calcium Panthotenicum i nie wiem, co jeszcze. Nic nie pomogło. Do fryzjera spokojnie mogłam chodzić co pół roku. Ostatnio zerknęłam w lustro i odrost mnie powalił. Ostatnio farbowałam włosy na początku października, więc wcale nie tak dawno (jak na mnie). Wzięłam linijkę i… w ciągu miesiąca stosowania mydła włosy urosły o jakieś 3 cm. Szok. Więcej nie potrzebuję, żeby pozostać mu wierną do końca życia.

Czas na podsumowanie. Dla kogo to cedrowe mydło?

Dla wszystkich posiadaczek skóry ze skłonnością do przetłuszczania się, wyprysków i podrażnień. Dla włosomaniaczek. Dla fanek kosmetyków naturalnych i ziołowych zapachów. Dla miłośniczek produktów uniwersalnych. Natomiast przy bardzo suchej, dojrzałej skórze raczej bym go unikała. Podobnie w przypadku mocno zniszczonych zabiegami fryzjerskimi włosów.

I to by było na tyle. To co, któraś z Was skusiła się na przetestowanie tego specyfiku?

 

Reklamy

6 uwag do wpisu “Cedrowe mydło do włosów i ciała – a jakby tak umyć nim twarz?

  1. Gdzie ten cud można nabyć? Jestem dosyć wierna kosmetykom do twarzy La roche posay, ze względu na cerę skłonną do wyprysków i jako jedyny kosmetyk utrzymuje ją w całkiem niezłej kondycji. Jednak problem pojawia się właśnie po wakacjach i kąpielach słonecznych 😐 skóra dochodzi dłużej do równowagi, ale po tych wszystkich zachwytach chętnie go wypróbuję po kolejnych wakacjach 🙂

  2. Rzeczywiście bardzo dobrze myje się nim twarz. Niestety ostatnio testuję dużo nowych rzeczy, więc nie wiem co faktycznie miało wpływ na poprawę jej wyglądu… Ale w moim przypadku to najważniejsze, żeby krzywda się nie działa 😉

    Co do włosów to u mnie niestety wszystko powoduje siano 😦 to mydło też, ale nie poddaję się i używam go, bo też bym chciała aby włosy szybciej rosły. Zaskoczyło mnie jak rewelacyjnie się pieni!

    • Aga, a próbowałaś nakładać maski na włosy? Np. raz w tygodniu po myciu nałożyć dosyć grubą warstwę, owinąć folią i ręcznikiem i ponosić nawet do godziny? Ja mam włosy z tendencją do puszenia i tylko to jest w stanie mi pomóc 😐

      • Nakładam maski i oleje i mieszanki masek z olejami 😉 i to kilka razy w tygodniu. Włosy nadal koszmarnie się puszą, ale robię to regularnie od około miesiąca, więc jeszcze się łudzę, że to przyniesie efekty dopiero za jakiś czas 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s