Potygodnik

Może mam w sobie coś z podglądacza, ale najbardziej na blogach lubię czytać podsumowania tygodnia. Dlatego pomyślałam, że spróbuję uruchomić taki cykl również u siebie; również po to, żeby na dłużej utrwalić fajne chwile.

Językowo

Żeby Was zmotywować do nauki języków, powiem, że skończyłam właśnie czytać pierwszą w tym roku książkę i była to powieść po włosku „Saverio del Nord Ovest” Giuseppe Ferrandino. Jak ktoś ma ochotę, może mnie odpytać. 😉

Kosmetycznie

Ponieważ od dłuższego czasu moje paznokcie są w opłakanym stanie, w poniedziałek ruszyłam na poszukiwania idealnej odżywki do paznokci. Pierwotnie miał to być któryś z produktów Eveline, ale porównałam ich skład z Bielendą i…Bielenda wygrała. Coś czuję, że Eveline niedługo przestanie być moją ulubioną polską firmą kosmetyczną. Za jakiś miesiąc (bo szybciej chyba nie da się rzetelnie ocenić skuteczności) możecie się spodziewać recenzji tej odżywki.

Ten tydzień to też tydzień dalszych zachwytów nad rosyjskim mydłem cedrowym (recenzja tutaj). Ale jak tu się nie zachwycać, skoro moje włosy biją blaskiem na kilometr?

2015-01-18 11.04.57

W tym tygodniu spodziewajcie się notki o tym, jak mydło to sprawdza się w pielęgnacji skóry. Dalej będę piać z zachwytu.

Kulinarnie

Wpisy o gotowaniu nie często się u mnie pojawiają. Przecież nie umiem (i nie lubię) gotować. Dlatego sama byłam zaskoczona, gdy w poniedziałek wpadłam w kulinarny szał. Tak oto powstały:

pyszna zupa krem z czosnku wg przepisu z drugiej części „Pyszne 25” Anny Starmach (jeśli nie macie książki, przepis znajdziecie u Life Managerki.)

fasolka po bretońsku – najlepsza, jaką w życiu jadłam, wg przepisu z Kwestii Smaku

a na deser jaglane brownie od Wegan Nerd

W kuchni spędziłam też sobotę, gotując dla Life Managerki, która usilnie stara się mnie przekonać, że jednak mi to wychodzi. Do tego stopnia, że co jakiś czas poświęca się i zjada to, co ugotuję. Np. takie kaszotto z grzybami (znów „Pyszne 25”).

IMG_6940

I wiecie co? Dla takich zdjęć, jak to poniższe, mogę gotować codziennie!

IMG_6924_1

W końcu wiem, po co ćwiczę! (O którą część ciała chodzi, pewnie od razu się domyślicie 😉

Sportowo

To był baaardzo sportowy tydzień. Wystarczy spojrzeć na zrzut z Endomondo (lub jak niektórzy wolą – z Endomendo ;):

Zrzut ekranu 2015-01-18 21.32.47

Długo miałam wątpliwości, czy wrzucać na Endomondo aktywności, w przypadku których ciężko zmierzyć intensywność (taka np. joga), ale w końcu stwierdziłam, że przynajmniej łatwiej mi będzie kontrolować, ile ćwiczę.

Najciekawszy z tego wszystkiego był pierwszy raz ze squashem. Polecam wszystkim fankom ćwiczeń… nie, nie na ręce. Na pośladki. I kardio – zmachałam się lepiej niż podczas 7-kilometrowego biegu.

A dziś dodatkowo spędziłam ponad 2 godziny na spacerze z psami ze Schroniska na Paluchu. Taki pomysł chodził mi po głowie już od ponad 2 lat, ale jak to często bywa nie mogłam się zebrać. Nie bez znaczenia był też fakt, że bałam się, czy sobie poradzę – i z psami, i z emocjami. Za mobilizację posłużyło wydarzenie zorganizowane m.in. przez Pannę Annę, czyli bieganie z psami z Palucha. W kupie zawsze raźniej, nie?

Poznajcie cudowną Reishę, która już zdecydowanie za długo czeka na dom:

2015-01-18 13.39.34-1

Na koniec pochwalę się Wam, że dziś poczułam się jak prawdziwa blogerka. Moja przyjaciółka (która zresztą też prowadzi bloga, ale dość…hmmm…leniwie) powiedziała, że jej teściowa przeczytała na moim blogu recenzję mydła cedrowego i zapragnęła je mieć. Na chwilę stałam się prawdziwą trendsetterką 😉

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Potygodnik

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s