Depilacja laserowa – podsumowanie po roku

Mniej więcej rok temu zaczęłam opisywać swoje przygody z depilacją laserową. Przypomnę: miałam serię pięciu zabiegów na łydki w klinice BBC na warszawskim Ursynowie, wykonywanych laserem Light Sheer. Bardziej szczegółową relację z pierwszych trzech znajdziecie tu, tu i tu. Dziś o efektach po dłuższym czasie.

Czy było warto?

Było. Miałam gęste, grube owłosienie. Paskudnie to brzmi, ale określiłabym je jako męskie. Żeby mieć idealnie gładkie nogi, musiałabym je golić rano i wieczorem. Depilacja depilatorem samych łydek zajmowała kilka (sic!) godzin i była bardzo bolesna. Na dodatek trzeba ją było powtarzać raz na tydzień, podobnie jak wosk. Koszmar.

Teraz nie mam idealnie gładkich nóg 365 dni w roku. Odrasta mi jakieś 10% dawnych włosków, dla niektórych kobiet to by było ciągle dużo. Prawdopodobnie przydałaby się jeszcze jedna seria, ale chwilowo nie mam na nią środków. Plus jest taki, że włoski, które odrastają, są zdecydowanie cieńsze, jaśniejsze, i pojawiają się dużo wolniej. Zrezygnowałam z golenia, używam tylko depilatora, średnio raz na dwa-trzy tygodnie. Chociaż równie dobrze mogłabym się pobawić pincetą. Depilator dodatkowo osłabia włoski, więc jest ich teraz zdecydowanie mniej niż po zakończeniu depilacji laserowej; z miesiąca na miesiąc używam go coraz rzadziej.

2006-01-01 14.34.03

W moim przypadku depilacja laserowa, mimo braku znieczulenia, była niemal bezbolesna. Zabiegi trwały ok. 20 minut. Nie zaobserwowałam żadnych efektów ubocznych. Zaczerwienienie znikało bardzo szybko (szybciej niż po depilatorze), zero poparzeń, długotrwałych podrażnień. Początkowo bałam się, jak laser wpłynie na zmiany pigmentacyjne, których mam na łydkach całkiem sporo, ale nawet bezpośrednio po zabiegu wyglądały jak zwykle.

Także jeśli borykacie się z mocnym, ciemnym owłosieniem, a jednocześnie nie macie bardzo ciemnej karnacji, depilację laserową polecam z czystym sumieniem. Pamiętajcie tylko, żeby wybrać sprawdzone miejsce.

Natomiast jeśli macie delikatne, ledwo widoczne włoski albo różnica w kolorze skóry i włosków jest niewielka, depilacja laserowa może nie przynieść żadnych efektów – laser „wychwytuje” te punkty, które są ciemniejsze, i tylko na nie oddziałuje. Dlatego np. w moim przypadku nie ma sensu robić ud. Za to chętnie za jakiś czas wydepiluję w ten sposób pachy i może bikini.

Korzystałyście z depilacji laserowej? Na jakie partie ciała? Jak wrażenia?

 

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Depilacja laserowa – podsumowanie po roku

  1. Hej! Ja korzystałam, znaczy jestem w trakcie i jestem bardzo zadowolona. Co prawda nie miałam dużo włosków, ale mieszkam w Hiszpanii, gdzie powiedzenie „ach nie, nie mogę się spotkać w czwartek rano bo mam laser” słyszy się częściej niż cokolwiek innego 🙂 I sama też się zdecydowałam, zaczęłam od pach. Na dodatek złapałam super ofertę, 90 euro za depilację laserową pach, jedna płatność, a depilacja na trzy lata – teraz już chodzę „za darmo” 🙂 Zaczęłam w czerwcu 2014 i teraz może sobie przejadę maszynką raz na trzy tygodnie, chodzę na sesje co 6 tygodni, trwa krótko, nie boli, raczej czuję takie „uszczypnięcia”. Jeśli bym miała wybrać jeszcze raz, to bym wybrała tę samą opcję 🙂 No i sam fakt, że płacisz raz, a potem chodzisz co 6 tygodni do momentu, gdy nie będzie Ci to już potrzebne, albo na sesję „przypominającą” – przed latem, itp, powoduje, że zastanawiam się nad zrobieniem innych partii ciała 🙂 Pozdrawiam, uf, ale się rozpisałam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s