Za co pokochałam jogę?

Pierwszy kontakt z jogą miałam na studiach w ramach w-f i nie było to przyjemne doświadczenie – zbyt dużo osób, zbyt ciasno, za mało komfortowo. Bo może być komfortowo, gdy czyjaś noga zwisa nad Twoim nosem.
Dwa miesiące temu postanowiłam zrobić jeszcze jedno podejście do jogi. Tym razem okazało się udane i jogę pokochałam szczerze. Nie jako jedyny sport i sposób na życie, ale jako urozmaicenie treningów i wytchnienie dla organizmu.

Za co pokochałam jogę?

– Za to, że przez ponad godzinę nie muszę się nigdzie spieszyć. Na każdy ruch mam dokładnie tyle czasu, ile potrzebuję. Nie muszę starać się za nikim nadążyć. Wystarczy wsłuchać się w swoje ciało, obserwować instruktora i postarać się jak najlepiej wykonać asanę.

– Za to, że każda asana ma prostszą i trudniejszą wersję, dzięki czemu mogę dostosować  intensywność treningu nie tylko do swoich ogólnych umiejętności, lecz także do swojej kondycji w danym dniu. Bo czasem jestem podziębiona, przetrenowana, zmęczona, a czasem po prostu mam gorszy dzień. Kiedy indziej wszystko idzie jak z płatka, mięśnie same się rozciągają, a ciało woła: jeszcze.. jeszcze!

– Za to, że po każdych zajęciach czuję się jak nowonarodzona – mimo sporego zmęczenia treningiem. Stawy i mięśnie są rozluźnione, kręgosłup wyprostowany i wyciągnięty. Mam wrażenie, że urosłam kilka centymetrów. Czuję, że mogę wszystko, wszystkiemu podołam, bo odzyskałam siły, sprawność i lekkość.

– I wreszcie za to, że od czasu do czasu mogę zaskoczyć znajomych, mówiąc na przykład, że stałam na głowie. Bo stałam! I wszystkie klepki (chyba) zostały na właściwym miejscu.

Jogę ćwiczę w klubie, bo niestety w domu nie ma o tym mowy. Dlaczego?  A dlatego:

2014-12-21 14.49.08

Pankot uwielbia wylegiwać się na karimacie. UWIELBIA!

A Wy, trenowałyście kiedyś jogę? Jak Wam się podobało? A może trenujecie regularnie i poszczególne asany nie mają przed Wami żadnych tajemnic?

Advertisements

4 uwagi do wpisu “Za co pokochałam jogę?

  1. Jogę trenowałam, koniecznie muszę wrócić do tego. Ja trenuję w domu z telewizorem, tylko teraz nie wiem co na to mój kot…. kiedy trenowałam go jeszcze nie było. Jak w końcu się zmobilizuję, to się przekonam czy kot będzie ćwiczył ze mną…

  2. Chyba mnie zainteresowałaś tą jogą 🙂 Zwłaszcza jak wyobraziłam sobie, że zaczynam od tego dzień, moje ciało powoli się budzi, to też czas dla umysłu 🙂
    Do którego klubu chodzisz? Musiałabym zaczynać od totalnych podstaw i potrzebuję jakiejś rekomendacji! 🙂

  3. Dzieki 🙂 Poszukam czegos blizej siebie ale tak jak wczesniej nigdy nie bralam tego w ogole pod uwage, tak teraz kombinuje jak i gdzie 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s