Grudniowy Paryż

Jak pisałam już wcześniej, ostatni kwartał 2014 r. obfitował u mnie w wyjazdy – najpierw Rodos, potem Akwizgran, teraz wróciłam z Paryża. Dla osób, które podróżują dużo, 3 wyjazdy to nic, ale ja rzadko kiedy wyjeżdżam zagranicę częściej niż raz w roku.

Jaki Paryż jest, każdy widział. A na pewno każdy słyszał, ponieważ jest to jedna z najczęściej odwiedzanych stolic świata. Dlatego o samym Paryżu pisać nie będę. Wystarczy wstukać nazwę w google, żeby pojawiło się mnóstwo ciekawych opracowań. Skupię się natomiast na Paryżu zimą – jakie są plusy i minusy zwiedzania Miasta Świateł o tej porze roku?

Największą zaletą jest zdecydowanie mniejsza liczba turystów. Widać to po krótszych kolejkach do głównych atrakcji (Luwr, Musée d’Orsay – czas oczekiwania ok. 5 min) i mniejszym tłoku. Dużo przyjemniej jest zwiedzać, gdy nikt nas ciągle nie popycha, nie szturcha, a wokół słychać głównie francuski.

Drugi plus to dla mnie, o dziwo, krótszy dzień.  Nie na darmo Paryż nazywany jest Miastem Świateł. To właśnie nocą jest on moim zdaniem najpiękniejszy. Teraz słońce zachodzi ok. 17:00, więc nawet ktoś, kto lubi wcześnie chodzić spać, zdąży załapać się na zwiedzanie po zmroku i takie widoki:

2014-12-05 18.16.36-1

Pałac Inwalidów

A co możemy podziwać tylko w grudniu? Paryż w duchu świątecznym. Bożonarodzeniowe iluminacje ulic, ozdoby w witrynach sklepów, szopki w kościołach. Trochę obawiałam się, że mikołajowy kicz zasłoni prawdziwy Paryż, ale nie. Francuski dobry smak widać bierze górę. Główne ulice, zwłaszcza Champs Elysées, są pięknie rozświetlone i ozdobione:

2014-12-02 18.15.56

2014-12-02 15.38.16

W witrynach sklepowych pojawiają się ozdoby, ale rzadko kiedy są to oklepane bombki, choinki, Mikołaje. Zdecydowanie częściej mamy do czynienia z zimowymi/świątecznymi scenkami, tak jak poniżej w witrynie Burberry w Galeries Lafayette:

2014-12-04 16.10.20

czy u Tiffany’ego na Polach Elizejskich:

2014-12-02 18.24.17

Kościoły, zwłaszcza te najbardziej znane – jak katedry Notre Dame i Sacré Coeur, czarują szopkami utrzymanymi w tradycyjnym stylu – bez aluzji politycznych, bez przepychu. Jedynie figurki Matki Świętej, Dzieciątka, Trzech Królów:

2014-12-03 11.31.38

2014-12-04 15.13.42

Prawda, że pięknie?

A minusy? Największym, i dla mnie jedynym, jest pogoda. Oczywiście w Paryżu niemal zawsze będzie cieplej niż w Polsce (tym razem było ok. 5°C), ale mimo wszystko jest dość chłodno. Nie ma mowy o tym, żeby usiąść odpocząć na ławce w parku, trzeba wchodzić do kawiarni, co oczywiście jest przyjemne, ale zabiera więcej czasu i pieniędzy.

Dodatkowo przez brak słońca i przerzedzone liście na drzewach krajobraz wydaje się trochę smutniejszy niż na wiosnę. Jednak nadal jest dość kolorowo, szczególnie w parkach, co doskonale obrazuje poniższe zdjęcie:

2014-12-02 15.20.13

I jak, nabraliście ochoty na bożonarodzeniową podróż do Paryża?

Advertisements

2 uwagi do wpisu “Grudniowy Paryż

  1. Paryż to kolejne moje marzenie 🙂 w Rzymie byłam wrześniową porą i było fantastycznie, dla nich to również już po sezonie (choć może i nie tak jak zimą) :)) turystów mniej i wszędzie bez problemu można się dostać 🙂
    Paryż przed Bożym Narodzeniem to jest dopiero coś 🙂 z wielką chęcią

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s