Skocenie całkowite

Niniejszym chciałam ogłosić wszem i wobec, że uległam całkowitemu skoceniu.

Leżę sobie na boku na kanapie, przykryta kocem. Trochę podsypiam, torchę rozmyślam. Podchodzi Pankot i zaczyna mrucząc, ocierać swój łebek o moją głowę. Potem o ucho, o szyję. Potem – oczywiście mrucząc dalej – zaczyna ocierać się mokrym nosem i bokiem pyszczka. I cały czas mruczy. A mi tak dobrze, tak miło. I łapię się na tym, że też zaczęłam…mruczeć.

Chyba czas wezwać psychiatrę. Chociaż Pankot miał rację – zrelaksowałam się jak nigdy.

Mój kochany przytulacz:

IMG_1913

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s