Sportowa solidarność

Dziś o czymś, co mnie zawsze mile zaskakuje. O sportowej solidarności. A może raczej życzliwości?
Ci z Was, którzy biegają, pewnie nie raz spotkali się z sytuacją, że inny biegacz ich pozdrowił. Miły gest, który mnie zawsze podnosi na duchu i dodaje energii do dalszego biegu.

W górach na porządku dziennym jest, że poszczególni piechurzy pozdrawiają się nawzajem. Pewnie stąd wziął się zwyczaj pozdrawiania wśród biegaczy. Doświadczyłam tego również podczas jazdy na rowerze, szczególnie po bardziej dzikich terenach.

A w piątek miałam jeszcze milszą sytuację. Jako że kolano daje się jeszcze we znaki i zakaz biegania obowiązuje jeszcze przez dwa tygodnie, wybrałam się na spacer z kijkami. Pierwszy raz w życiu, więc nie miałam zielonego pojęcia, z czym to się je, a oczywiście zapomniałam sprawdzić przed wyjściem. Więc tak sobie spaceruję z tymi kijkami i non stop mi zawadzają, męczę się jak głupia. I nagle obok mnie zatrzymuje się pan na rowerze i mówi: Pokażę Pani, jak to się robi.

Nigdy się tak nie ucieszyłam, jak mnie ktoś na spacerze zaczepił. W ten sposób dostałam pełen instruktaż na żywo, jak powinno się uprawiać nordic walking. Prawda, że miłe?

A poniżej wiosenne zdjęcie ze spaceru.

IMG_20140405_103056

PS Kolano naprawdę po spacerze nie bolało. No w każdym razie na pewno nie bardziej niż przed. Za to bolały mięśnie pośladków. Także wszystkim mającym ochotę na trening tej właśnie części ciała z czystym sumieniem polecam kijki.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s