Jak odstrzelić kolano

Ta nasza duża ciągle opisuje nas jako jakichś psotników, lekkoduchów, psujów, a my tu całkiem poważnie do życia podchodzimy. Najlepszym przykładem będzie historia, jak wyleczyliśmy dużej kolano.

W zeszłą środę, nie tę ostatnią, tylko jeszcze poprzednią, dużej coś w kolanie strzeliło. Zawsze mówiliśmy, że chodzenie do pracy to zły pomysł! No w każdym razie wróciła jakoś dziwnie sycząc i kuśtykając. I krzycząc za każdym razem jak wchodziliśmy na kolana pougniatać. Jako koty myślące szybko zorientowaliśmy się, że jej to strzelanie w pracy kolano wykończyło. Całkiem nam to nawet na rękę było, bo w końcu jak na porządnego człowieka przystało, przestała się szlajać nie wiadomo gdzie. Spędziła z nami cały weekend, wtorek i środę. No ale przecież nie jesteśmy samolubne koty, tylko koci terapeuci, więc za punkt honoru postawiliśmy sobie wyleczyć dużej kolano. Każdy terapeuta wie, że najlepsza metoda leczenia to przytulanie, dlatego każdą chwilę spędzaliśmy na kolanach. Nie raz i nie dwa się nawet o nie pobiliśmy.

chlopaki

Duża co prawda przestała aż tak syczeć, ale ciągle kuśtykała. Więc dziś postanowiliśmy podjąć bardziej stanowcze kroki. Kolano zaczęło boleć, jak strzeliło, więc trzeba je odstrzelić. I tak też zrobiliśmy! Nabrudziliśmy do kuwety tak, że duża czym prędzej pognała sprzątać. A sprzątała z takim zapałem, że kolano jej znów strzeliło. I odstrzeliło! Tzn. przestało boleć.

Takie z nas dobre koty!

Podpisano

Koci doktorzy – Lucjan i Pankot

Reklamy

2 uwagi do wpisu “Jak odstrzelić kolano

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s