Pasta z tuńczyka

Wiecie, jak się robi pastę z tuńczyka? O pastę?

Gotuje się jajka. Studzi. Obiera. Drobno sieka. Wrzuca do miski. Jak na razie prościzna, co nie?

Następnie otwiera się puszkę kukurydzy, majonez i tuńczyka. Tuńczyka przerzuca się na sitko, aby odcedzić z zalewy – pilnując, żeby kot (jeden i drugi) nie pocięły sobie nosów o ostre brzegi puszki. Następnie odcedza się tuńczyka, pilnując, żeby kot (jeden i drugi) nie wlazły w sitko. Dajemy po kawałku tuńczyka kotom. Wrzucamy tuńczyka do miski z posiekanymi jajkami. Dodajemy do nich kukurydzę, pieprz, sól, szczypiorek i sięgamy po majonez. Po MAJONEZ?! Majonez został wylizany przez koty. Jednego i drugiego. Bo to wcale nie o tuńczyka chodziło…

I tym sposobem zamiast pasty z tuńczyka mamy dość suchą sałatkę.

Advertisements

5 uwag do wpisu “Pasta z tuńczyka

  1. Napiszę tu, że zaczytuję się w Twoich postach, że zagapiam się na Twoje zdjęcia, i że z przerażeniem patrzę na mojego-niemojego kota zastanawiając się kiedy nabierze więcej odwagi do psot 🙂

      • Na razie jesteśmy na etapie zajęcia nóg łóżka w ciągu nocy, mieszkania w szafkach, wpychania się na kolana kiedy chcę zrobić coś konstruktywnego, a zwłaszcza kiedy jem, siedzenia w zlewie i zbicia skarbonki – świnki, zjechanie na blasze z kuchenki na kafelki, ucieczki przez drzwi wejściowe 🙂 To nie maluch, to już stara raszpla, ma 13 lat. Ale znamy się dopiero od dwóch miesięcy. Właściciele, od których wynajmujemy stancję, a właściwie kawalerkę na poddaszu, zapytali się czy nie chcielibyśmy kotka, bo jak oni mieszkali w czasie remontu w tym mieszkanku na poddaszu to kotkowi się podobało, a że to kotek ich córki, a mąż ma uczulenie to może jednak weźmiemy koteczka pod opiekę. To się zgodziliśmy mieć lokatora 🙂 I tak o to na własnej skórze poznaję, że te wszystkie opowieści, demotywatory czy śmieszne obrazki/filmiki z kotami to jest czysta prawda!!! 😀

  2. Jakże jestem szczęśliwa, że mój kocur nie pakuje mi się do garów 😀 Btw – możesz dodać jakiś makaron, zalać czymś w rodzaju śmietanki i zrobić zapiekankę – w takich wypadkach trzeba improwizować 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s