Depilacja laserowa – zabieg 1

Life Managerka rozpoczęła w listopadzie realizację swojego marzenia o aparacie ortodontycznym i idealnie prostych zębach („Z pamiętnika (przyszłej) aparatki„). Trochę pod jej wpływem zdecydowałam zmierzyć się z moim wieloletnim marzeniem, bardziej estetycznym niż zdrowotnym, ale równie kosztownym – depilacją laserową. Tak jak pisze Agnieszka na swoim blogu, najtrudniej było podjąć decyzję. Wydatek jest spory, a wątpliwości dużo: czy przyniesie spodziewany efekt, czy będzie bardzo bolesna,  czy nie dojdzie do poparzenia et patati et patata, jak mawiają Francuzi. Dwa tygodnie temu postanowiłam wreszcie wziąć byka za rogi i umówić się na wizytę.

Cel? Idealnie gładkie nogi cały rok.

P1050963

Pierwszy krok stanowił wybór gabinetu kosmetycznego. Depilacja laserowa stała się bardzo modna i w związku z tym salonów, które ją oferują, jest na pęczki. Ja przy wyborze kierowałam się trzema kryteriami: chciałam, żeby było to miejsce polecone, z dobrym dojazdem i żeby cena była jak najbardziej przystępna. Stanęło na klinice BBC na warszawskim Ursynowie.

Depilowana partia – łydki. Koszt 1399 zł za 5 zabiegów.

Depilacja laserowa nie wymaga właściwie żadnego specjalnego przygotowania. Wystarczy jak najdokładniej ogolić nogi maszynką. Jednak jest trochę ograniczeń. Przed zabiegiem nie można się opalać, stosować mechanicznej depilacji (wosk, depilator, pasta cukrowa) ani intensywnych peelingów. Przeciwskazania to takie choroby skóry jak łuszczyca, bielactwo, opryszczka, skłonność do przebarwień, intensywna opalenizna, podrażnienie skóry, przyjmowanie leków uczulających na światło, ciąża.

Jeśli boimy się bólu, możemy zdecydować się na znieczulenie za pomocą specjalnej maści. Zazwyczaj jest to dodatkowo płatne i wymaga przyjścia do salonu ok. pół godziny wcześniej. Ja stwierdziłam, że raz kozie śmierć, u dentysty znieczulenia nie biorę, to u kosmetyczki też nie.

A jak wygląda sam zabieg? Na początku musiałam podpisać zgodę i wypełnić ankietę dotyczącą swojego stanu zdrowia. Następnie dostałam specjalne okulary ochronne i myk na kozetkę. Kosmetyczka posmarowała mi nogi chłodnym żelem przypominającym żel do USG i wzięła się do roboty: miejsce po miejscu przykładała głowicę lasera. Uczucie podobne jakby ktoś nam wbijał miejsce przy miejscu malutkie igiełki. Najbardziej bałam się bólu. O dziwo zabieg okazał się zdecydowanie mniej bolesny niż wosk czy depilator.

Po zabiegu skóra była delikatnie podrażniona, ale też zdecydowanie mniej niż po depilatorze. Kosmetyczka nakazała smarowanie pantenolem, noszenie luźnych spodni, intensywne nawilżanie łagodnym balsamem, zakazała kąpieli (tylko prysznic), peelingów itp. zabiegów drażniących przez kilka dni.

Podrażnienie zeszło już po kilku godzinach. Dzisiaj nie ma śladu po zabiegu.

Kolejne spotkanie za miesiąc. Wtedy też napiszę, jakie efekty przyniósł pierwszy zabieg.

Reklamy

3 uwagi do wpisu “Depilacja laserowa – zabieg 1

  1. Jak byłam kiedyś u dermatologa to mnie wyśmiał(a), że zastanawiam się nad taką formą depilacji… Rzekomo ‚jest to szkodliwe’ i ‚tylko głupi ludzie jeżdzą sobie laserem po tak dużej powierzchni ciała’.. Hm, zastanowiło mnie to i odłożyłam swoje myśli na bok, ale może się myliła?

    • Nigdy nie słyszałam, żeby dobrze przeprowadzona depilacja laserowa była szkodliwa. Ale może faktycznie ma swoich zwolenników, jak i zagorzałych przeciwników, podobnie jak wszystko inne.
      A dermatolog powiedziała, dlaczego ta depilacja ma być szkodliwa? Chodziło o promieniowanie?

  2. Przypomniało mi się, że kiedyś pytałam o to chirurga-onkologa, który zajmował się wtedy moimi znamionami. Powiedział, że ok i tego się trzymam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s