Domowa pielęgnacja: konserwanty w kosmetykach – unikać czy nie?

Jakiś czas temu bardzo modne stały się kosmetyki bez konserwantów. Podobnie jak substancje zapachowe i barwniki substancje konserwujące stanowią częstą przyczynę alergii i podrażnień. Poza tym ogólnie obserwuje się coraz większe zainteresowanie konsumentów ekologią i kosmetykami naturalnymi. Powszechnie panuje przekonanie, że wszystko, co naturalne, jest dobre dla człowieka. Tylko czy aby na pewno? A co powiecie na zapleśniały krem? Nie dość, że paskudnie wygląda, to jeszcze z pewnością nie przysłuży się naszej skórze. A przecież pleśń jest jak najbardziej naturalna!

Właśnie przed pleśnią, innymi grzybami i bakteriami mają nas chronić dodawane do kosmetyków konserwanty. O ile w przypadku pleśni sprawa jest prosta – nikt nie użyje kremu, w którym ją zauważy, o tyle z bakteriami, niedostrzegalnymi gołym okiem, jest już gorzej. A skażony kosmetyk może wyrządzić nam wiele szkody – nie tylko podrażnić, uczulić, lecz także doprowadzić do infekcji.

Dodatkowo konserwanty chronią niektóre substancje czynne, np. podatne na utlenianie, przed degradacją, a tym samym zapobiegają utracie właściwości przez kosmetyk.

Chyba mało kto wie, że konserwanty to jedne z lepiej przebadanych substancji kosmetycznych. Zanim zostaną zatwierdzone do użycia, poddawane są bardzo rygorystycznym badaniom, które mają potwierdzić ich skuteczność i bezpieczeństwo dla zdrowia ludzkiego. W Unii Europejskiej listę dopuszczonych do stosowania konserwantów określa załącznik VI do dyrektywy Rady 76/768/EWG, a w Polsce dodatkowo załącznik IV do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 30 marca 2005 r. w sprawie list substancji niedozwolonych lub dozwolonych z ograniczeniami do stosowania w kosmetykach oraz znaków graficznych umieszczanych na opakowaniach kosmetyków. Prawo reguluje nie tylko gamę konserwantów, lecz także ich dopuszczalne, bezpieczne dla człowieka stężenie w kosmetyku czy aplikację. I tak np. niektóre konserwanty mogą być stosowane wyłącznie w kosmetykach spłukiwanych; innych, chociażby parabenów, nie można stosować w kosmetykach dla dzieci poniżej 3 r.ż.

Listy dopuszczonych konserwantów są regularnie rewidowane, a same substancje poddawane dodatkowym badaniom. Dlatego, oczywiście jeśli nie wywołują u nas alergii czy podrażnień, nie powinniśmy się ich obawiać

A czym są kosmetyki bez konserwantów? To zazwyczaj nic innego jak kosmetyki zawierające, zamiast tradycyjnych konserwantów, objętych wspomnianym załącznikiem VI do dyrektywy kosmetycznej, substancje czynne lub zapachowe, które dodatkowo działają przeciw drobnoustrojom. Do takich substancji zaliczają się glikole (stosowane jako substancje silnie nawilżające), niektóre wyciągi roślinne, np. z kory czarnej wierzby, i olejki eteryczne, np. tymiankowy, goździkowy, cynamonowy czy z drzewa herbacianego. Trzeba jednak pamiętać, że ani skuteczność antymikrobowa tych substancji, ani ich bezpieczeństwo nie zostały potwierdzone taką ilością badań, jak w przypadku tradycyjnych konserwantów. Poza tym ponieważ działanie przeciwdrobnoustrojowe jest działaniem pobocznym, stężenie, w jakim daną substancję należy zastosować, żeby była skuteczna, może być bardzo wysokie, a im wyższe stężenie, tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia reakcji alergicznej. Dotyczy to np. olejków eterycznych, znanych z właściwości drażniących.

Nie należy natomiast zakładać, że kosmetyk naturalny automatycznie oznacza kosmetyk bez konserwantów. Istnieje cała lista substancji konserwujących dopuszczonych do stosowania w kosmetykach określanych jako naturalne przez organizacje je certyfikujące, np. Ecocert. Są to m.in. kwas benzoesowy, kwas sorbowy, kwas salicylowy i kwas dehydrooctowy.

Oczywiście nie mam zamiaru nikogo przekonywać, że kosmetyki konserwowane są lepsze od tych bez konserwantów. I jedne, i drugie mogą prowadzić do podrażnień czy uczuleń. Uważam natomiast, że nie można dać się zwariować i automatycznie skreślać wszystkich produktów, które konserwanty zawierają, skoro są to substancje dokładnie przebadane pod kątem bezpieczeństwa. Należy też pamiętać, że ryzyko podrażnienia czy reakcji alergicznej w przypadku kosmetyków określanych jako bez konserwantów może być równie duże lub nawet większe.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s