Nigdy nie lubiłam sprzątać…

Nigdy nie lubiłam sprzątać. Zawsze uważałam tę czynność za kompletnie zbędną. Tylko w bałaganie umiałam coś znaleźć. Nie czułam potrzeby odkładania rzeczy na miejsce. Wokół mnie rósł chaos, który tak na prawdę mi nie przeszkadzał. Sprzątanie było zwykłą stratą czasu, a co za tym idzie drogą przez mękę.

Jednak jakiś czas temu zauważyłam, że sprzątanie ma jednak zalety. Daje poczucie kontroli. I nie mówię jedynie o cotygodniowym sprzątaniu mieszkania, czyli odkurzaniu, myciu podłóg itp. Uwielbiam w piątek na koniec dnia porządkować biurko. Czuję wtedy, że faktycznie nastał weekend. Sprawy firmowe zostają w biurze, zamknięte w szufladzie. Pozytywną energią napawa też myśl, że nowy tydzień rozpocznie się w porządku, a nie w totalnym chaosie.

Co pewien czas, gdy najdzie mnie potrzeba, zarządzam czystki w ubraniach/papierach/kosmetykach/lekach. Wyrzucanie zbędnych rzeczy sprawia mi ogromną przyjemność. Nawet jeśli są to drobiazgi, namacalnie czuję, jak wokół mnie robi się więcej przestrzeni do życia. Nagle zaczynam oddychać pełną piersią. Wszystko wydaje się prostsze. Pozbywam się przedmiotów, które zalegają lub budzą negatywne wspomnienia. Kiedy zaczynam porządkować, zaczynam równocześnie układać swoje życie. Ode mnie zależy, czy coś w nim zostanie, czy zniknie raz na zawsze. Każda wyrzucona lub pozostawiona rzecz przypomina mi, że to jak wygląda moje życie, zależy wyłącznie ode mnie i od moich decyzji.

W ten oto sposób sprzątanie nabrało u mnie niemal metafizycznego wymiaru i stało się czynnością nie tylko nieodzowną, lecz także przyjemną. A często również upragnioną.

A jakie Wy macie podejście do tematu?

Reklamy

Jedna uwaga do wpisu “Nigdy nie lubiłam sprzątać…

  1. Ja strasznie nienawidzę sprzątać, myślę że Perfekcyjna Pani Domu mogła by ze mną nakręcić materiał na 2 sezony, kiedy mieszkałem z rodzicami sprzątanie to była nieunikniona konieczność, ale kiedy wyprowadziłem się do swojego mieszkania na studia miałem w końcu luz, ale bałagan po trochę mi przeszkadzał aż do pierwszej sesji kiedy moi znajomi tak bardzo chcieli notatki żebym im dał lub pomógł w projekcie jakimkolwiek że aż myli mi okna 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s