No zwariowała!

W salonie stoi narożnik. Na narożniku w jednym rogu, przodem do balkonu, siedzi Pankot z tylnymi łapkami w górze i myje ogon. W drugim rogu, naprzeciwko Pankota, tyłem do balkonu, siedzi Lucek z tylnymi łapkami w górze i również myje ogon.

Podchodzę do balkonu, żeby sprawdzić, czy się trochę nie ochłodziło. Otwieram drzwi. W tym momencie chłopaki przerywają mycie. I czym prędzej zamykam, ponieważ w twarz bucha mi przeraźliwy gorąc.

Pankot osłupiały patrzy na Lucka: Ty, widziałeś?!

Lucek: Co?

Pankot: Otworzyła balkon i zamknęła.

Lucek, robiąc wielkie oczy: No żartujesz? – i odwraca głowę do balkonu.

Pankot: No poważnie Ci mówię. Otworzyła balkon i zamknęła!

Lucek znów odwraca głowę w stronę balkonu. Potem spogląda na Pankota: No rzeczywiście! Zwariowała!

Pankot: No zwariowała.

I chłopaki, zrezygnowani, wracają do mycia ogonów,

 

Kto zna słynne spojrzenie Pankota, wie, że to wszystko prawda.

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s