Kot truciciel

Mały kot to prawdziwy eksplorator i jak na takiego przystało, nie przepuści żadnej okazji, żeby zwiedzić nowe miejsce. A gdzie go jeszcze nie było? W sedesie!
Więc jak tylko w niedzielę duża otworzyła klapę, żeby wyczyścić kuwety, mały kot chyc na sedes. Duża wchodzi do łazienki i widzi li tylko koci ogon wystający z muszli. Mały siedzi na ściankach, a przednimi łapami przebiera w wodzie i poluje na żwirek. Duża, niewiele myśląc, łapie kota w pół i wyciąga z sedesu. „Niewiele myśląc” to dobre określenie. Bo mały kot w geście protestu (kto to słyszał kotu psuć taką świetną zabawę?!) wzbija chmurę wody dużej prosto w twarz. Skutek? Od wczoraj dużą jakoś brzuch boli i jakoś jej niedobrze…

Advertisements

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s